O SERCU, ROZUMIE I AMBICJI

Serce, rozum i ambicja. Trójca, która na wzór katolickiej hipostazy tworzy jedyne unikalne istnienie. To ona jest glebą, wodą i słońcem dla nasienia świadomości i samoświadomości. Bo czymże, nie tylko dla chrześcijanina, byłoby ciało pozbawione serca-duszy? Czy człowiek ograbiony z rozumu potrafi dalej się swobodnie rozwijać, albo czy ubywające ziarna ambicji w pękniętej klepsydrze ludzkiego życia nie powodują stopniowego ubezwłasnowolnienia? W myśl Pascala, to dopełniający się wzajemnie porządek serca i rozumu tworzy narzędzie, dzięki któremu człowiek jest w stanie dociec prawdy. Jednakże bez iskry i paliwa ambicji nigdy nie będzie w stanie uruchomić i prawidłowo użyć tej wielkiej machiny poznania. Żyjemy jednak w niedoskonałym świecie, który wszystkie swoje dzieci naznacza niezmywalną skazą. Tak oto chora ambicja podsyca wypaczony rozum, który wypiera skamieniałe serce, chcący wszystko zrozumieć i znaleźć odpowiedź na każde pytanie. Jednakże w zetknięciu z nieskończonością jego porządek zostaje niechybnie złamany. Prawdopodobnie na tym etapie nigdy nie uda się nam zachować idealnej równowagi pomiędzy trzema pierwiastkami – serca, rozumu i ambicji – ale nikt nigdy nie zwolnił nas z chociażby próby osiągnięcia harmonii, która przy pomocy narzędzia poznania zbliża o krok do prawdy, czym albo kimkolwiek ona jest.

 

MoRmi