BAJKA

Zamknięta w historii bez morału, z której opowiedzenia sam narrator już dawno zrezygnował. Komedia, czy tragedia, wciąż ciągnąc ten sam dramat, którego rdzeń pozostaje niezmienny i jedynie jego wierzchnia warstwa – ludzie, miejsca i sytuacje – stwarzają pozory odmienności. Jak samotny Hauru, dźwigający każdej nocy piętno swojego przekleństwa, które sam wybrał, a które z każdym tygodniem, miesiącem i rokiem pochłania coraz większą cząstkę jego osobowości.

MoRmi