„HURTS LIKE HEAVEN”

Jedyne miejsce na ziemi, gdzie czas stanął w miejscu. Węzeł łączący sen z jawą; przeszłość z teraźniejszością i przyszłością; wiosnę z jesienią, a lato z zimą. Przestrzeń w której samotność tańczy ze spokojem w rytm najgłębszej ciszy. Teren, w którym demony żyją tuż obok aniołów. Marne 10m2, gdzie wciąż mam 16 lat.

Sanktuarium mojego życia.

Roztapiam się, tracę kształt. Przeradzam się w masę gorącego i płynnego wosku. Rozsypane puzzle, które znów przestały do siebie pasować.

MoRmi